Wizytatorem w archidiakonacie wieluńskim był ks. Jan Trojan ze Śleszyna. Po zwizytowaniu kościołów w Wieluniu udał się do Rudy i innych parafii. Do Rudlic przybył on z Osjakowa. W protokole wizytacyjnym parafii Rudlice podał, że kościół parafialny był pod wezwaniem św. Mikołaja, a Rudlice były własnością szlachecką. Proboszczem był wówczas ks. Stanisław Wolborze. W pracy duszpasterskiej nie napotykał on na trudności ze strony wiernych, ani ze strony miejscowego dziedzica.
Parafia posiadała wówczas:
1 kielich srebrny pozłacany,
1 kielich srebrny,
1 kielich ze stopu srebra z ołowiem,
1 ornat z czerwonego aksamitu,
1 ornat z czerwonego adamaszku,
1 ornat zielony,
2 oranty ze zwykłego materiału,
1 kapę,
2 mszały ręcznie pisane na pergaminie,
3 korporały,
3 krzyże,
1 monstrancję,
2 puszki miedziane do przechowywania Najświętszego Sakramentu,
2 komże,
3 dzwony zawieszone na dzwonnicy,
1 sygnaturkę,
5 małych dzwonków,
1 drukowany rytuał (zbiór modlitw),
1 antyfoniarz[12] .
Kościół parafialny został wybudowany przez miejscowego dziedzica i dlatego do niego należało prawo patronatu, czyli pokrywania wszystkich kosztów remontu świątyni. Posiadał on też prawo prezenty, czyli przedstawiania władzom kościelnym wybranego przez siebie duchownego, na stanowisko proboszcza[13].
Proboszcz pobierał dochody z miejscowości należących do parafii:
1. W Rudlicach posiadał plac i dom, w którym mieszkał oraz dwa ogrody i dwa łany[14] ziemi; poza tym pobierał dziesięcinę snopową z dwóch łanów sołtysich, które uprawiał dziedzic i dziesięcinę z pól młynarza orazkarczmy, a od nie posiadających ziemi brał meszne[15] po jednym groszu.
2. Ze Skrzynna pobierał dziesięcinę snopową z folwarku szlacheckiego i od dwóch młynarzy oraz z karczmy.
3. Z Niemierzyna zabierał z każdego łana po 2 grosze a od nie posiadających ziemi po jednym groszu.
4. Ze wsi Gromadki pobierał dziesięcinę snopową z folwarku szlacheckiego.
5. Z Okalewa brał meszne po jednym korcu żyta i owsakażdego łanu, a od zagrodników po jednym groszu.
6. Z Bolkowa pobierał dziesięcinę snopową z ziemi uprawianej przez szlachtę, a od zagrodników po 1 groszu mesznego.
7. Kuźnicy pracujący w parafii płacili po 1 groszu mesznego.
Z otrzymywanych dochodów proboszcz utrzymywał nauczyciela. Dla niego też wydzielił część własnej ziemi uprawnej i dom przy placu kościelnym[16] .
W kościele parafialnym istniał ołtarz pod wezwaniem św. Wojciecha, a przy nim był ustanowiony altarzysta z obowiązkiem odprawiania dwóch Mszy św. tygodniowo. Uposażenie altarzysty stanowił wolny plan bez domu oraz 1 łan ziemi z dwoma ogrodami, 14 groszy i ćwiertnia żyta. W czasie wizytacji stanowisko altarzysty wakowało, a jego obowiązki i uposażenie przejął proboszcz[17] .